Do urzędu i zarządcy drogi trafiły kolejne zgłoszenia dotyczące oświetlenia w rejonie przejścia dla pieszych w Kowarach. Mieszkańcy podkreślają, że po zmroku część jezdni i chodnika pozostaje słabo widoczna, a problem szczególnie daje się we znaki w godzinach, gdy ruch pieszy i samochodowy jest największy.
Według relacji okolicznych mieszkańców sytuacja powtarza się od dłuższego czasu, ale ostatnio stała się bardziej uciążliwa. Chodzi nie tylko o komfort, lecz przede wszystkim o bezpieczeństwo dzieci wracających ze szkoły, seniorów oraz osób poruszających się rowerami i hulajnogami. Przy gorszej pogodzie i mokrej nawierzchni widoczność dodatkowo się pogarsza.
Sprawa została przekazana do weryfikacji technicznej. Urzędnicy zapowiadają sprawdzenie opraw, zasilania oraz ewentualnej potrzeby korekty ustawienia punktów świetlnych. Niewykluczone, że konieczna będzie nie tylko naprawa, ale też wzmocnienie doświetlenia samego przejścia.
Mieszkańcy liczą, że problem uda się rozwiązać jeszcze przed okresem wzmożonego ruchu wiosennego. Podkreślają, że nawet drobna poprawa widoczności w takim miejscu może realnie przełożyć się na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
Jeżeli przejście jest słabo doświetlone, to wystarczy jeden deszczowy wieczór i robi się naprawdę niebezpiecznie.
To miejsce od dawna wymaga poprawy, bo kierowcy widzą pieszych dopiero w ostatniej chwili.